Modlitwa błazna

Gdy uczta dobiegła końca, król,
By myśli złych wstrzymać gonitwę,
Do błazna rzekł: „Klęknij tu, błaźnie,
I szybko zmów do mnie modlitwę”.

Trefniś zdjął czapkę z dzwoneczkami,
Zerknął na kpiące miny wokoło,
Jego gorycz skrywała farba,
Którą umazał twarz po czoło.

Schylił głowę, powoli klęknął,
Parsknęli śmiechem dworzanie,
A on wyszeptał błagalnym tonem:
„Okaż błaznowi litość, panie”.

Zaległa cisza; król wyszedł z sali,
W ogrodzie usiadł w swojej altanie
I w samotności szepnął cicho:
„Okaż błaznowi litość, Panie”.


Edward Rowland Sill, 1868

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s